|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Chcesz byc informowany o nowościach i terminach warsztatów?
Zapisz się na listę.
|
|
Lesława Jaworowska
Trenerka Rozwoju Osobistego
i Duchowego
Wrocław, tel. 692 098 076
biuro@zdrowa-dusza.com
|
|
W zasadzie chciałam podziękować, że mogę skorzystać
z arkusza w momentach najgorszego doła kiedy czlowiek nie wie co ma juz
ze sobą zrobić. za to że mogę mieć nadzieję że się rozwiąże. za ulgę,
ktora przychodzi dość szybko. właściwie ostatnio mimo setek przeczytanych
książek, posiłkuję sie tylko twoją stroną. dzięki Lesia i wrzucam ci piosenkę
na mojej stronie w prezencie.
buźka. Dorota
Lesiu,
Pragnę w kilku słowach wyrazić podziw i uznanie dla metody i sposobu Twojej
pracy. Radykalne Wybaczanie wydawałoby się jest na tyle precyzyjnie zdefiniowaną
metodą (ścieżką) tzw. rozwoju duchowego, że nie ma tu miejsca na innowację.
Nic bardziej mylnego. Pasja z jaką podchodzisz do pracy z teorią Colina
Tippinga szalenie ją wzbogaca. Twoje otwarte podejście do problemów, naszych
problemów daje rezultaty. Chociaż przyznam, że po warsztatach czułam się
jak zbity pies, to to co się zaczęło dziać w ciągu ostatnich dni przeszło
moje najśmielsze oczekiwania. Tak jak mówiłaś właściwie bez naszej ingerencji
sprawy nabierają tempa. My tylko (czy aż) z Twoją nieocenioną pomocą uświadamiany
sobie co tak naprawdę sprawia nam ból.
Podsumowując niezmiernie krótko te wspólne dwa dni chcę powiedzieć, że
zarówno teoretyczna część warsztatów, jak i gra SATORI i wypełnianie kwestionariuszy
(Twojego autorstwa) to nieporównywalne z niczym odczucie. Dokładając do
tego Twoją bystrość, dogłębną analizę naszych problemów oraz to, że nam
nie odpuszczałaś - chcę wyrazić swoją wdzięczność i po prostu podziękować.
Pozdrawiam serdecznie.
Joanna Debernic.
Witam Pani Lesławo,
na początku roku skorzystalam z Pani zajec " Zamowienia
do Universum " .
Musze przyznac ze po Pani zajeciach wyszlam bardzo
rozczarowana bo w sumie chyba nie tego sie spodziewalam . Nie naleze do
osob sceptycznych ale nie wierzylam za bardzo w to co uslyszalam itd.
Jakże cudowne i niesamowite bylo moje zaskoczenie kiedy
to po napsaniu pierwszej prosby wszystko spelnilo sie dokladnie tak jak
chcialam :)
Wiec napisalam druga i prosze mi wierzyc ,spelnilo
sie cos na co czekalam 5 lat . Mało tego chcialam udowodnic sobie ze to
wszystko to bzdury wiec dawalam krotki termin realizacji zeby "zagiąć"
albo żeby Wszechswiat "nie wyrobil sie na czas" , okazalo sie
ze wszystko zostalo pieknie i terminowo dostarczone :D
Dziekuje, za pomoc i pokazanie mi że nie warto odpuszczac
i rezygnowac z marzen .
Poprostu dziekuje za danie mi nadziei , wiary i pokochanie
Wszechswiata za wszystko co nam dostarcza.
Magda
Cześć Leśko :)
chciałam się z Tobą podzielić moja radością :) wiesz, to co się dzieje
jest niesamowite. naprawdę. Z moim facetem jest jakoś tak zupełnie inaczej,
lepiej, ja się nie denerwuję, mam większy luz, większą miłość do niego,
lepszy sex (!), i dziś usłuszałam że mnie kocha. Cieszę się jak dziecko,
bo ostatnie tygodnie gryzło mnie wszystko, bo nie wiedziałam na czym stoję
z nim.
W każdej sytuacji mam podrukowane arkusze, i robię nawet kilka razy dziennie,
na różne osoby, też w pracy, i wszystko mi schodzi - całe napięcie, wkurzenie,
strach... Mam w sobie większy spokój, i nadzieję, że wszystko co mnie
spotyka jest dla mojego dobra.
Wieczorem sobie puszczam 13 kroków, wyję przy tym jak bóbr, bo biorę wtedy
"grubsze" rzeczy, ale potem odczuwam natychmiast ulgę.....
Jeszcze kilka rzeczy odkryłam na warsztatach, gdy rysowałyśmy mandalę.
Po 1, jest jedna osoba, która mnie strasznie boli, ale z którą myślałam
że nie mam większych problemów... jak rysowałam to aż czułam ból, i teraz
wiem, że czeka mnie przepracowanie tego...(...)
Super, że mi A. mi Ciebie poleciła, i bardzo mi się
podoba nurt w którym pracujesz. Cieszę, się również że podczas spotkań
można spotkać tak niesamowite osoby. Chyba czegoś takiego mi brakowało
w moim otoczeniu.
Pozdrawiam serdecznie
Oliwia
Uczestniczyłam w Warsztatach z Lesią pt "Dlaczego
musiałam się związać właśnie z Tobą" i było to cudowne doświadczenie,
na którym dowiedziałam się ile rzeczy jeszcze nie wiem, a myślałam że
jestem taka mądra i wiem wszystko. Jednak okazało się, że jestem w czarnej
dupie jeszcze, a Lesława poszerzyła moje horyzonty, za co ją błogosławię
najszczerzej jak potrafię!!! Poza tym, z istotnych rzeczy jest to, że
Nasza Trenerka bardzo chętnie się dzieli swoją wiedzą, a także doradztwem
w zakresie literatury, a jej biblioteczka domowa jest baaaardzo obfita,
jestem pod wrażeniem!! Poza tym wiedzę dostarcza bardzo praktyczną, i
wyniakającą z jej sporego doświadczenia. Więc nie jest to tylko jakaś
sucha teoria. Dlatego z radością każdemu POLECAM, no i jestem na Tak :)
Lesiu Dziękuję Ci :*** Emilka
Piszę by podzielić się wrażeniami z kursu,
a właściwie bardziej wrażeniami PO KURSIE :-)
Kurs.....
wiele spraw o których mówiłaś w pierwszym dniu było mi teoretycznie bardzo
dobrze znanych i wydawało mi się, że nie będzie żadnego zaskoczenia.
Przyszedł drugi dzień kursu, gdy trzeba było się wziąć w praktyce za radykalne
wybaczanie i tu zaczęła się jazda bez trzymanki.
Wydawało mi się, że komu jak komu ale mojemu pierwszemu mężowi już dawno
wybaczyłam bo pracowałam nad tym wiele długich lat i z efektów oraz z
siebie w tej kwestii byłam bardzo zadowolona.
Wiedziałam, że problem z wybaczaniem mam ogromny ale że, bardziej dotyczy
on mamy, taty, brata ale NA PEWNO nie ex-męża.
A tu figa z makiem gra SATORI pokazała gdzie tkwi sęk :-). A ile przy
tym łez się z racji mojego pierwszego męża polało i ile emocji wyrzuciłam
z siebie to tylko chusteczki higieniczne i Twoje ściany wiedzą (przeproś
ode mnie tych sąsiadów z dołu !!!)
Minęły dwa tygodnie od kursu.
Efekty są zadziwiające 2 dni po kursie moja starsza córka zaproponowała
spotkanie bo się za mną stęskniła. Po raz pierwszy od wielu lat usłyszałam
od niej coś takiego wyobrażasz to sobie? Niesamowite!!!
Młodsza, która mieszka zagranicą i zawsze dzwoniła na chwilę bo nie ma
czasu (a ja czułam, że dzwoni bardziej z obowiązku by nie tracić kontaktu,
niż z potrzeby serca) dzwoni teraz non stop (coś mi się zdaje, że jak
nie zmniejszy częstotliwości i długości rozmów, to do najbliższego rachunku
za tel. komórkowy :-))
Rozmowy z obiema dziewczynkami są fajne, serdeczne i normalne-jakich nie
prowadziłyśmy do lat.
Z bratem byłam skonfliktowana od ok. 8-10 lat. Jakiś rok po śmierci mamy
nasze drogi rozeszły się w złości. Od ubiegłego roku, no...może od dwóch
lat zaczęliśmy, z pomocą bratowej, odbudowywać nasze relacje. Szło opornie,
choć obie Rodziny (z przyległościami tj. dzieci, wnuki) staraliśmy się.
Mój brat bywał złośliwy, ja też, więc te pozornie rodzinne spotkania były
okazją by się ukłuć nawzajem.
Tydzień po kursie było spotkanie rodzinne u brata z okazji jego urodzin.
I było jak dawniej, gdy żyła jeszcze mama-radośnie, serdecznie, wesoło.
Bez złośliwości, aluzji i przytyków. Na pożegnanie brat pocałował mnie
w rękę i podziękował, że przyjechałam. Słyszysz to?!!! Poryczałabym się
ze szczęścia ale nie miałam czasu :-) bo w domu czekał niewysikany pies
i musiałam szybko wracać, a nie rozczulać się :-). Przyjadą z rewizytą
za 3 tygodnie to się porozczulam ;-)
Teraz moja droga Panno Lesiu pracuję nad moimi relacjami nie tylko ludźmi
(partner też LUDŹ :-) więc z nim pracuję także) ale i z mamoną i jej pochodnymi
takimi jak auto, dom itp. bo jakoś nam było do tej pory nie po drodze
jak ona do mnie szła to ja ją wyganiałam. A jak ja jej szukałam, to
ona uciekała :-)
Czas najwyższy na takie spotkanie z mamoną jak z bratem-w miłej i szczerej
atmosferze wzajemnej miłości nie uważasz?
A potem przyjdzie kolej na pracę-ale po kolei
..po kolei
Całuję i dziękuję Ci za to że jesteś, a sobie dziękuję za wszystko co
zdołałam od Ciebie wziąć w czasie naszego spotkania.
Basia z Katowic
Witam!
W lipcu 2009 r.odbyły się warsztaty nt. Prawa Przyciagania. Były one dla
mnie bardzo ważne, ponieważ dotyczyły ważnych dla mnie spraw. Dowiedziałam
się na nich o rzeczach ,o których książka Sekret oraz książki pp.Hicksów
nie mówią, a są to sprawy bardzo istotne dla powodzenia oraz kreowania
rzeczywistości. Prowadząca jest osobą o dużej wiedzy i kompetentna jako
Trener, dzieli się bardzo chętnie informacjami. Jest też bardzo pomocna
w doradzaniu odpowiedbiej litertury, filmów itd Poza tym nie zostawia
kursantów samych sobie, zawsze można zatelefonować i otrzymać radę. Z
czystym sumieniem polecam warsztaty na w/w temat. Pozdrawiam.
Jola
Bralam udzial w 3-godzinnym warsztacie
radykalnego wybaczania prowadzonym przez Lesie, zostal przeprowadzony
profesjonalnie, Lesia bez zadnych trudnosci czuwala nad spora grupa uczestnikow.
Technika jest bardzo skuteczna i wykonalna dla kazdego, zmienia perspektywe
i uwalnia. Polecam!
Inga
Uczestniczylam w dwudniowych warsztatach
prowadzonych przez Lesie pt.
''Radykalne Wybaczanie'', gralismy rowniez w gre Satori. Zajecia oceniam
bardzo dobrze. Prowadzaca byla przygotowana, swietnie zorganizowana i
zaangazowana. Do kazdego z naszej grupy miala indywidualne podejscie i
empatie. Sama Jej osoba jest przykladem na to, ze wie co robi i te warsztaty
sprawiaja Jej wielka satysfakcje.
Do dzisiaj mam z Lesia kontakt, ktory jest dla mnie wciaz zrodlem radosci,
inspiracji i nadziei. Po zakonczeniu zajec nie odcina sie od ludzi, ale
daje poczucie, ze nawiazana relacja moze trwac i przynosic owoce.
Gratuluje pomyslu, pasji i odwagi. Szczerze dziekuje za serce, usmiech
i przyklady z wlasnego zycia. Zycze wielu dalszych sukcesow, dobrych ludzi
wokol. Spelnienia w zyciu osobistym i zawodowym. Pzdr,
Dagmara Dabrowska
Witam wszystkich! Brałam udział w warsztatach
Lesi z cyklu krąg radykalnego wybaczania.
Super sprawa! Polecam wszystkim!
Monika
Na warsztat do Lesi z Prawa Przyciagania
zglosilam sie pod wplywem impulsu, chociaz nie ukrywam - od dawna chodzily
mi po glowie mysli zeby poszerzyc swoja praktyczna wiedze dotyczaca rozwoju
duchowego. Pewnie fakt ze mialam ciezszy okres w zyciu przyspieszyl moja
decyzje o wybraniu sie do niej na warsztat, ktorego opis na stronce byl
obietnica wszystkiego czego mi bylo potrzeba. Jednak nauczona wczesniejszymi
doswiadczeniami szlam tam z nastawieniem ze "milo by bylo gdyby dzieki
temu warsztatowi cos sie zmienilo w moim zyciu na pozytywne, a nawet jesli
sie tak nie stanie, to na pewno bedzie to mile doswiadczenie". Po
niestety szybko minionych dwoch dniach wracalam do domu jak na skrzydlach.
Pelna wiary ze wiedza tam zdobyta przyniesie wymierne korzysci poprawiajac
jakosc mojego zycia. Na efekty nie musialam dlugo czekac, ale jakie one
byly to wie juz tylko ona:) Lesiu - to najlepszy, najciekawiej prowadzony,
najbogatszy w praktyczne informacje warsztat na jakim kiedykolwiek bylam.
Jestes stworzona do roli couchera rozwoju duchowego i to takiego z prawdziwego
zdarzenia:) Tym, ktorzy jeszcze sie wahaja przed wybraniem sie na warsztat
- chetnie pomoge rozwiac ich watpliwosci (sogno81@o2.pl). Pozdrawiam cieplo!
Kamila
PS. Czekam na Twoja ksiazke... :)
Byłam ostatnio na sesji indywidualnej i powiem tyle- daje nieźle do myślenia.
Na pewno nie jest to głaskanie po główce, wychodzą na światło dzienne
różne emocje i sprawy o których nie myślimy na codzień. Ale warto się
tym zając i poprawic jakośc swojego życia i jakość relacji z ludźmi. Polecam.
Kaśka
Satori - gra która zmusiła mnie do przyglądania
sie moim sprawom z róznych, innych niż dotychczas punktów widzenia. Jest
fascyująca, ułatwia rozwiązanie problemów.
Renata Szott
"Warsztaty u Lesi to był jeden z
następnych kroków na drodze RW. Dobrze, że go zrobiłam. Lesię jako trenerkę
poznałam i polubiłam już wcześniej, ale
jednak praca w grupie to zupełnie inne doświadczenie niż praca indywidualna.
Poznałam bardzo ciekawych ludzi, posłuchałam wyjaśnień teorii, które Lesia
serwuje jasno i przejrzyście (nie ziewałam :-) ) i pierwszy raz zagrałam
w
grę Satori. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale gra mnie mocno
zaskoczyła - pozytywnie oczywiście i pomogła... zrozumieć pewną rzecz.
No i atmosfera na warsztatach... fantastyczna, dzięki Lesi, ludziom, którzy
do niej trafiają... Lesiu, dziękuję, za morze herbaty i góry ciasteczek
też :-)"
Jagoda
Jeśli kiedykolwiek zwątpisz w to, co robisz - pomyśl o mnie. Jestem Twoim
sukcesem.
Agnieszka
Właśnie sobie uświadomiłam jak bardzo Ty i twoje warsztaty wpłynęły na
moje życie, światopogląd, kontakty z innymi , postrzeganie i oddziaływanie
na nich. To niesamowite jak głęboko utkwiło to we mnie i teraz po pół
roku poczułam to całą sobą i cieszę się bardzo z tego ogromnego kroku
naprzód. Myślę, że spotkanie z tak wyjątkową osobą jak Ty i z RW może
być wspaniałą podróżą wgłąb siebie, ku świadomemu życiu, ku urzeczywistnieniu
Boga w sobie. Dla wszystkich bez wyjątku. Możesz zamieścić to na swojej
stronie.
Pozdrowienia z Holandii. Kasia K.
Na warsztat we Wrocławiu zgłosiła się
zagubiona w swoich myslach dziewczyna, która czuła, że coś jest w jej
życiu nie tak ale nie bardzo wiedziała , gdzie znaleźć tego przyczynę.
10,5 godziny pracy z metoda Radykalnego Wybaczania pod trenerskim okiem
Lesi Jaworowskiej rozpoczęło drogę skutecznego uzdrawiania duszy i porządkowania
życia, pokazało przyczyny i skutki przynajmniej cześci zdarzeń w jej życiu.Teraz,
choć z przyczyn odległościowych nie mam możliwości kontynuować spotkań,
cały czas odczuwam skutki tamtego spotkania, podczas którego dokonała
się we mnie niesamowita przemiana, gdzie w atmosferze zaufania, bezpieczeństwa
i zrozumienia otworzyłam się (głównie przed samą sobą) bardziej niż kiedykolwiek
wcześniej.mając po spotkaniu z Lesia zupełnie inne spojrzenie na to co
się w moim życiu dzieje, zaczęłam je "żyć" w nowy sposób, co
przyniosło i nadal przynosi niesamowite efekty.wreszcie zaczynam sie czuc
lekko:)
Lesiu, dziękuję, że stanęłaś na mojej drodze w tamtym właśnie momencie!
:)
Marta
Warsztaty prowadzone przez Lesię ......
wspaniała sprawa!!!
mam przygotowanie zarówno pedagogiczne jak i psychologiczne, czyli tzw.
fachowiec, a u Lesi czułam się świetnie
spotkania są prowadzone z werwą, dynamicznie
są i łzy i huragany śmiechu
są chwile milczenia i potoki słów
są też jabłka lub czekoladki
i zawsze ciekawi ludzie (czyt. osobowości:) i przede wszystkim istota
= radykalna poprawa samopoczucia i samoświadomości !!!
Anka
Radykalne wybaczanie u Lesławy to niezłe
przeżycie. Dziewczyna kipi życiem, jeśli tak można to ująć. Pełna ciepła,
życzliwie nastawiona do uczestników spotkania, z chęcią pomocy i przekonaniem,
że tą metodą - radykalnego wybaczania - jest w stanie to zrobić. I wiecie
co, tak się dzieje. Nagle problemy znikają a my wychodzimy na prostą uzbrojeni
w nowe narzędzie samopomocy. Zajęcia prowadzone niebanalnie, tempo zajęć
nie pozwala zakraść się nudzie, Spotkanie trwało "cały dzień"
coś ok. 8godzin a przeleciały tak , że nie wiem jak długo tam byłam. Wyszłam
pełna wiary, że idzie lepsze, że nie jestem sama, a jakby coś nie tak,
to mogę do niej zadzwonić, napisać (namiary dostajemy na końcu zajęć).
Oceniam wykłady jako profesjonalne, wyczerpujące i wieloaspektowe ( a
to ważne bo przecież i nasze problemy dotyczą wielu aspektów życia) w
każdym razie polecam. Ja skorzystałam i teraz po dwóch miesiącach mogę
powiedzieć, słońce zaświeciło. A jeśli jakaś chmurka to... "RADYKALNE
WYBACZANIE"!.
Ach, i co cenne, dyskretnie i bez "włażenia z butami"
Karin
Jestem okropnym sceptykiem i racjonalistą.
O Radykalnym Wybaczaniu słyszałam już wcześniej od kilku osób, ale jakoś
mnie to nie przekonywało. Dopiero gdy na Progressteronie, nazywanym pięknie
Festiwalem Kobiet, pojawiła się Ceremonia Kręgu, wtedy postanowiłam spróbować.
Trudno mi było okazywać tak uczucia wśród obcych ludzi, ale towarzystwo
tak wielu kobiet o podobnych problemach ośmieliło mnie. To było dla mnie
oczyszczające przeżycie, naprawdę poczułam się jakby ktoś zdjął coś ciężkiego
z moich pleców. Ale to poczucie lekkości potrwało parę tygoni i znów wróciłam
do starych nawyków. Przeczytałam książkę Colina Tippinga, ale wciąż byłam
sceptyczna i nie wypełniałam Arkuszy.Gdy dowiedziałam się z internetu
o warsztatach Radykalnego Wybaczania prowadzonych przez Lesię Jaworowską
- postanowiłam spróbować. Na warsztatach oprócz teorii, wypełniania arkuszy
i procesu siedmiu kroków Radykalnego Wybaczania zagraliśmy w grę Satori.
Wyciągnęłam karty i...Pomyślałam sobie, że to wszystko bez sensu, to nie
są karty dla mnie! To mnie nie dotyczy. Leśka nie pozwoliła mi zmienmić
kart, a mnie zaczęły powracać wspomnienia z dzieciństwa. Ależ tak!! Te
karty były jak najbardziej dla mnie! Specjalnie dla mnie. To były rzeczywiście
moje przekonania! Ta gra dała mi wiele do myślenia.. Postanowiłam kontynuować
poznawanie procesów Radykalnego Wybaczania i zaczęłam chodzić na spotkania
Grupy Wsparcia. Spotkałam tam wielu dobrych, interesujących ludzi. Na
spotkaniach graliśmy w Satori i wypełnialiśmy arkusze. I muszę przyznać,
że grupa daje szerszy wgląd, opinie ludzi, którzy przeszli coś podobnego
jak ja wzbogaciły moje zrozumienie procesów rządzących życiem. Inawet
w końcu zaczęłam wypełniać SAMA arkusze Radykalnego Wybaczania. W internecie,
na stronie Radykalnego Wybaczania. Bardzo mi się podoba taka możliwośc,
bo do "papierowych" jakoś nie miałam przekonania i zapału.
Radykalne Wybaczanie to droga, a ja jestem na jej początku. Ale zamierzam
pójść nią dalej. Nie wierzycie mi?? Sami sprawdźcie na sobie.
Ewa
Bardzo jestem zadowolona, że spotkałam
Ciebie na swojej drodze.
Jesteś wspaniałą osobą. Na początku trochę jak guru potem po prostu przyjaciółka.
Dzięki Tobie odważyłam się opowiedzieć o tym co czuję - a to bardzo pomaga.
Często odwiedzam twoja stronę i robię sobie arkusz no i sprawdzam co u
Ciebie słychać.
Na spotkaniach grupy wsparcia poznałam wiele podobnych do mnie osób. Wiem,
że nie jestem sama.
Pozdrawiam Cie i ściskam Agnieszka G.
Chciałam Ci bardzo podziękować, że mogłam
wziąć udział w Twoich warsztatach. To początek mojej przygody z radykalnym
wybaczaniem, ale już teraz wiem, że może ono odmienić moje życie, bo codziennie
doświadczam małych, a czasem większych cudów. Namawiam wszystkich gorąco,
żeby wybrali się na warsztaty właśnie tej osoby, bo jej intuicja i sposób
pracy są jedyne w swoim rodzaju i nie dadzą się z niczym i nikim porównać!
Jeszcze raz bardzo gorąco dziękuję Bogu, że pozwolił mi trafić na takie
warsztaty!
Ania
Droga Lesiu, serdeczne dzieki za milo
zorganizowane warsztaty 09.09.06 we Wroclawiu. Jechalam na nie z oczekiwaniem
i nadzieja, ze pomoga mi one w innym swietle spojrzec na wydarzenia i
ludzi przewijajacych sie przez mmoje zycie. I tak tez sie stalo. Szara
rzeczywistosc nabiera powoli kolorow, a chmstwo i brak tolerancij juz
(prawie) nie wywoluja we mnie takich samych negatywnych uczuc, a zmuszaja
raczej do zastanowienia. Jeszcze raz dziekuje, pozdrawiam Ciebie i ludzi,
ktorzy brali udzial w tych warsztatach. PS:"...Zanim doszla (...)pozwolila
sobie na nienawisc intensywna, silna, bez najmniejszych wyrzutow sumienia.
Pozwolila by negatywne, tlumione w duszy przez lata uczucia,wyplynely
w koncu na powierzchnie. Teraz, kiedy je odczula, byly juz zbedne, mogly
zniknac..." cyt.P.Coelho
Kasia - Wiedeń
|